- Są jednym i drugim - wyjaśniła mi potem Hazel. - Zaś Dora jest trzema wymienionymi rzeczami naraz. Laz i Lor wygrały od Casa i Pola w red doga sześćdziesiąt lat służby wkrótce po tym, jak wzięli ślub. One mogą utrzymywać pomiędzy sobą łączność telepatyczną i w ten sposób oszukują. Moi wnukowie są bystrzy jak potok górski i zarozumiali jak absolwenci Harvardu. Zawsze próbują oszukiwać. Próbowałam oduczyć ich tego paskudnego nawyku za pomocą znaczonej talii, gdy byli jeszcze za młodzi, by się uganiać za dziewczynami. Nie wyszło. Zauważyli moje znaki. Powodem ich upadku stał się fakt, że Laz i Lor są inteligentniejsze od nich i jeszcze bardziej podstępne. - Hazel potrząsnęła z żalem głową. - Świat jest niegodziwy. Można by pomyśleć, że młody człowiek, którego wychowywałam, stanie się natychmiast podejrzliwy, gdy przy grze w red doga dadzą mu trzy asy i jednego króla, ale Cas był chciwy. Nie tylko podbił stawkę do wysokości, której nie był w stanie pokryć, ale by to wyrównać, dorzucił własny kontrakt. Potem, w niecały dzień później, Pol padł ofiarą jeszcze bardziej oczywistego złodziejstwa. Był pewien, że wie, którą kartę dadzą jako następną, ponieważ rozpoznał małą plamkę z kawy. Okazało się, że dziesiątka i ósemka miały taką samą plamkę. Pol miał dziewiątkę, nie był jednak w mocnej pozycji moralnej. No cóż, jest chyba lepiej, że chłopaki muszą odwalać całą robotę na statku plus szampony i pedicure dla żon niż gdyby mieli sprzedać Laz i Lor na targach niewolników na Iskanderze, co niewątpliwie by zrobili, gdyby ich własne złodziejskie wysiłki zakończyły się sukcesem. .
Opróżniliśmy pojemnik i dokładnie go obejrzeliśmy, a nawet wezwaliśmy Antresa 906, żeby wykorzystał swoje niezwykle wyostrzone zmysły. Powietrze mogło ujść z pojemnika tylko w takim wypadku, gdyby ktoś je wyssał, ale nie zdołaliśmy znaleźć żadnego otworu.. — Jego ojciec przebywa w hibernacji.. Skinąłem głową potakująco.. Jako zespół wywierali mniejsze wrażenie niż Flowe, Zadel i Theishen. Dwóch było już na emeryturze. Jeden uczył w zatłoczonym college’u. Drugi dorabiał w małym gabinecie na przedmieściach.. — Zawsze był kabotynem — mruknął Jednooki. Goblin odtańczył swój taniec.. A poza tym była tam Jane.. - Słuchajcie uważnie, wy, którzy odkładacie zakupy na ostatnią chwilę - ostrzegał spiker. - Spodziewamy się pokrywy śnieżnej od dwudziestu do dwudziestu pięciu centymetrów, silnego wiatru i oblodzonych dróg. Byłoby rozsądnie, gdybyście załatwili wszystkie sprawunki do jutrzejszego popołudnia. W sobotę na drogach będzie niebezpiecznie, więc nie ryzykujcie i tak wszystko zaplanujcie, żebyście zdążyli do domu przed trzecią.. McDonnell był zdecydowanie najmłodszy z całej trójki, ale jego zdanie nie było przez to mniej wartościowe, niż jego starszych kolegów.. Ich rozmowa była dla mnie jak monotonny szum fal bijących o brzeg. Usiłowałem jej słuchać i pojmować słowa, lecz byliśmy zbyt zmęczeni, mój wilk i ja. Ślepun leżał obok mnie i nie mogłem rozróżnić, gdzie kończy się jego ból, a zaczyna mój. I nie obchodziło mnie to. Nawet gdyby cierpienie było jedyną rzeczą, jaką moglibyśmy nadal dzielić, przyjąłbym je z radością. Wciąż mieliśmy siebie..
