Odsunął w myślach konsulat na dalszy plan. Głównym problemem w tej chwili było, gdzie są "Podejrzani". .

Całkiem oszołomiony opuszczam gompę* i staję w oślepiającym blasku słońca. Mój europejski zdrowy rozsądek nie wie co począć z tym, co ujrzałem. Później jeszcze wielekroć byłem świadkiem zadawania pytań wyroczni, ale nie udało mi się znaleźć wyjaśnienia chociażby w przybliżeniu tłumaczącego tę zagadkę.. . Nie zgadza. (Oszukiwałem).. — Krzyżowe spięcie... nie rozumiem — odpowiedziała kobieta.. - Skąd o tym wiesz? - spytał mój wuj ponownie..